|
|
Najlepsze aukcje!
Czas na kawa³y!
Jedzie sobie Arab przez pustynie na wielbladzie. Nagle wielblad
stanal i ani rusz nie chce isc dalej. Zrozpaczony Arab, probuje
bata, perswazji - wszystko na nic. Wielblad stoi i nie chce
isc ani kroku.
Co bylo zrobic. Arab zsiadl z wierzchowca zaczal go pchac.-
Ciezko mu to szlo ale jakos go dopchal do najblizszej oazy.
Tam , pod palma ujrzal baraczek a na nim napis :
CAMEL SERVICE Ltd
Uradowany wielce wszedl do srodka. Na spotkanie wyszedl mu
brodaty mechanik w poplamionym smarami kombinezonie.
Obejrzal dokladnie wielblada i zawyrokowal :
" W tym typie wielbladow, jest to czesta usterka. Ale zaraz
zreperujemy " . Po czym zwrocil sie do pomocnika " Jozek,
wprowadz gada na kanal !" . Gdy Jozek wykonal
polecenie mechanik zszedl po stopniach na dol obejrzal
wielblada od spodu i zakomenderowal " Podaj no mi klucz
francuski " a otrzymawszy go z calej sily uderzyl nim zwierzaka
w jadra.
Wielblad zawyl rozpaczliwie, wyrwal sie z warsztatu i z obledem w oczach
po...
W aptece m?ody mežczyzna prosi g?o?no o piŠ? prezerwatyw.
- Niech pan tak g?o?no nie m¢wi - strofuje go farmaceutka - przeciež
za panem stoj¼ same kobiety.
MŠžczyzna odwraca siŠ i m¢wi:
- O cze?? Ela! Dawno siŠ nie widzieli?my. PoproszŠ jeszcze jedn¼...
Malzenstwo stoi na chodniku i kloci sie zawziecie. W pewnym momencie maz
wola:
- Uspokoj sie! Przeciez ty sie wcale nie liczysz!
- Jak to ja sie nie licze?
- Po prostu sie nie liczysz i zaraz ci to udowodnie...
Nadjezdza taksowka, maz zatrzymuje ja i pyta kierowce:
- Ile place za kurs na centralny?
- Dwiescie tysiecy.
- A jesli pojade razem z zona?
- Tyle samo...
Maz odwraca sie do zony i mowi:
- No, sama widzisz!
Czy wiecie co swietlala pierwsza wersja UNIX-a
gdy ktos wlamal sie do systemu ?
-... ?
Przychodzi facet do urologa i mowi:
- Panie doktorze, spuchlo mi jadro.
- Prosze pokazac.
- Ale niech pan doktor mi obieca ze nie bedzie sie smial.
- Alez etyka lekarska mi nie pozwala, oczywiscie ze nie bede.
Pacjet wyjmuje jedno jadro, wielkosci duzego jablka, a doktor ryczy ze
smiechu. Pacjent:
- A widzi pan, za to nie pokaze panu tego spuchnietego.
Przychodzi facet do lekarza, a lekarz, jak to lekarz bada go przez
godzine, poczym rzuca jakis fachowy termin. Gosciu niepewnie pyta:
- Panie doktorze to przejdzie ?
- Tak, na zone i dzieci.
- Panie kelnerze, niech pan uwaza!
Pan trzyma swoie palce w moiej
zupie!
- Niech pan sie o mnie nie martwi,
przeciez to chlodnik.
Dlaczego w Wachocku wybudowali dwupasmowa autostrade ?
- Bo budowali z dwoch ston i sie nie zeszli ...
W autobusie byl taki scisk ze gdyby nie pani Halinka nie byloby gdzie palca
wlozyc
migrena
Przychodzi polityk do lekarza i mowi :
- Panie doktorze, mam straszny problem, od trzech tygodni mam migrene.
A na to lekarz :
- Niech pan nie przesadza. migrene to moze miec profesor, nauczyciel,
artysta. slowem - czlowiek myslacy. a pana to po prostu leb napie...la.
Opisy gg!
Sen jest snem...nie wybudzisz siê...
SzEd£ FaCeT Ko£o RyBnEgO I Go WySlEdZiLi ;)
Pamiêtaj!Jak ró¿a to czerwona a jak mi³o¶æ to szalona :)
co¶ mi smutno co¶ nie tak to nie ciebie jest mi brak
pragnieniem moim jest uszczesliwianie cie:*:*:
Byc zakochanym to byæ szalonym przy zdrowych zmys³ach
Chcieli¶my jak najlepiej, a wysz³o tak jak zawsze.
Sikaj±c pod wiatr idziesz na ³atwizne...
Na nic nauka, kto Boga nie szuka.
Strefa gracza...!
Wiedza powszechna!
Afryka. Muzyka.
Afryka. Muzyka. Na kontynencie afryk. wspó³istnia³o od staro¿ytno¶ci i ¶redniowiecza wiele odrêbnych kultur muz.: egipskich, arabskich, etiopska, koptyjska i in. Afryka dzieli siê, zw³. z punktu widzenia antropol.-etnogr., na obszar pó³nocno-wschodni, zdominowany przez kulturê chamick±, silnie zarabizowany, oraz resztê kontynentu, zamieszkan± g³. przez plemiona murzyñskie, autochtoniczne i autonomiczne kulturowo. Murzyñska muzyka Afryki wykazuje du¿± ró¿norodno¶æ i ró¿ny stopieñ rozwoju; jest przeznaczona na ogó³ do zbiorowego wykonania, przejawia silny zwi±zek z ¿yciem grupy spo³., spe³nia czêsto funkcjê magiczn± (np. wywo³ywanie deszczu, uzdrawianie), po³±czona z tañcem prowadzi niekiedy do zbiorowej ekstazy; w przeciwieñstwie do muz. kultur eur. i azjat. odznacza siê brakiem notacji muz. i udokumentowanych systemów teoret.; charakteryzuje siê natomiast bogatym instrumentarium, wykorzystuj±cym szeroko naturalne materia³y (tykwy, orzechy kokosowe, muszle, kamienie, kawa³ki drewna, ...Iran. Historia.
Iran. Historia. Od pocz. I tysi±clecia p.n.e. zasiedlona przez Persów, od VII w. znajdowa³a siê pod w³adz± Achemenesa (protoplasty dynastii Achemenidów) i jego nastêpców. W koñcu VII w. uzale¿niona od Medii. Cyrus II Starszy w przymierzu z Babiloni± obali³ dynastiê medyjsk±, ok. 550 zdoby³ stolicê Ekbatanê i w ci±gu ok. 25 lat podporz±dkowa³ sobie ca³y azjatycki Wschód. Pañstwo podzieli³ na jednostki administracyjne (satrapie). Syn Cyrusa II Starszego, Kambyzes II (panowa³ 529522) podbi³ Egipt, nie zdo³a³ jednak opanowaæ od¶rodkowych d±¿eñ ludów irañskich, czemu sprosta³ Dariusz I Wielki (panowa³ 522486), reorganizator pañstwa. Za jego rz±dów m.in. rozbudowano system poczty i dróg królewskich, opracowano nowy kodeks praw, system monetarny oparto na z³ocie i srebrze. Rozpocz±³ siê okres rozkwitu staroperskiej sztuki i architektury. Dalsze podboje perskie zosta³y wstrzymane przez opór Scytów (513) i Greków. Powstanie joñskie (500494) da³o pocz±tek wojnom perskim, nie...
Encyklopedia!
POLSKA. LITERATURA. ¦REDNIOWIECZE Kronika Galla Anonima - fragment o Popielu i Pia¶cie oraz o zje¼dzie gnie¼nieñskim w 1000 r.
Karta Biblii królowej Zofii, XV w.
Pierwsza strona kroniki Jana D³ugosza
pocz±tki pol. twórczo¶ci lit. to opowie¶ci ustne; ich ¶lady mo¿na znale¼æ w niektórych fragmentach kronik Galla Anonima (pocz. XII w., znana w odpisach z XIV i XV w.) czy Wincentego Kad³ubka (ok. 1200), a tak¿e w klechdach ludowych spisanych w czasach o wiele nam bli¿szych; powstanie pi¶miennictwa w P. wi±za³o siê z kszta³towaniem siê administracji pañstwowej oraz misj± Ko¶cio³a; pierwsze pol. s³owa odnale¼æ mo¿na w ³aciñskiej bulli Innocentego II wystawionej 1136 dla arcybiskupstwa gnie¼nieñskiego (tzw. z³ota bulla j. pol.) oraz rocznikach kapitulnych (m.in. Rocznik ¶wiêtokrzyski dawny z XII w.) i kodeksach dyplomatycznych; pierwsze pol. zdanie ("daj, aæ ja pobruszê, a ty poczywaj") zapisano 1270 w tzw. Ksiêdze henrykowskiej, zredagowanej w ca³o¶ci po ³ac.; do najstarszych gat. nale¿a³y zbiory homiletyczne (najwcze¶...DEKORACJA TEATRALNA Dekoracja teatralna: Lidia i Jerzy Skar¿yñscy Diab³y z Loudun, 1969
ukszta³towanie przestrzeni sceny za pomoc± elementów plastycznych, architektonicznych i ¶wietlnych, stanowi±ce t³o przedstawianej sztuki czy widowiska; wykonywana przewa¿nie z lekkich materia³ów: drewno, dykta, tektura, p³ótno i inne materia³y tekstylne. Zasadniczymi elementami d.t. s± podesty, schody i ¶ciany (blejtramy obite p³ótnem), które dziel± siê na stoj±ce (kulisy; fermy - czyli elementy ustawione na dalszych planach, wycinane, wyobra¿aj±ce pejza¿ lub jego elementy; zastawki i ¶ciany w³a¶ciwe) i wisz±ce: prospekty, czyli malowane t³a, zwijane na wa³kach jak mapy i podnoszone lub spuszczane; przeciêcia, czyli prospekty z powycinanymi otworami daj±cymi wgl±d w dalsze plany; paludamenty, czyli fartuchy wieszane w górze sceny, malowane i wycinane w dolnych czê¶ciach, imituj±ce chmury, listowie drzew, lambrekiny itp., ich zadaniem jest te¿ przes³oniêcie przed wzrokiem widzów instalacji sznurowni; miêkkie kulisy i...
Wielka literatura!
eszcie to parszywe ³ajno czy nie...?
Facet skierowa³ siê powoli ku drzwiom, rozejrza³ siê dooko³a, posta³ chwilê na ¶cie¿ce i wreszcie zadzwoni³. Podskoczyli¶my tak, jakby wysadzi³ drzwi petard±. M±¿ nerwowym truchtem popêdzi³ otworzyæ. Zapali³am ¶wiat³o w holu i zatrzyma³am siê w kuchennych drzwiach.
Niewiarygodnie staro¶wiecki osobnik w wielkich, przyciemnionych okularach sk³oni³ siê nam z wersalsk± rewerencj±. Wygl±da³ jak ¿ywcem wyjêty z przedwojennych czasopism. Mia³ autentyczny melonik, wciêt± salopê, parasol i, jak Bóg na niebie, prawdziwe, bia³e getry!!!
- Najmocniej przepraszam za pó¼ne odwiedziny - rzek³ dziwnie zdartym, skrzekliwym dyszkantem. - Pañstwo pozwol±, ¿e siê przedstawiê, nie znamy siê osobi¶cie. Moje nazwisko Kacyk. Pañstwo posiadaj±, odnoszê takie wra¿enie, przesy³kê dla mnie...
Mniej by nas chyba zaskoczy³, gdyby o¶wiadczy³, ¿e nazywa siê baron von Dupersztangiel. M±¿ najwyra¼niej w ¶wiecie zg³upia³ i zaniemia³, musia³am zatem zabraæ g³os.
- Bardzo s³uszne
ie¿y³
I upiêkni³ poranek zarysy budowy;
Zadziwi³ siê pan Hrabia na widok tak nowy.
Wie¿a zda³a siê dwakroæ wy¿sza, bo stercz±ca
Nad mg³± rann±; dach z blachy z³oci³ siê od s³oñca,
Pod nim b³yszcza³a w kratach reszta szyb wybitych,
£ami±c promienie wschodu w têczach rozmaitych;
Ni¿sze piêtra obla³a tumanu pow³oka,
Rozpadliny i szczerby zakry³a od oka.
Krzyk dalekich my¶liwców wiatrami przygnany,
Odbija³ siê kilkakroæ o zamkowe ¶ciany:
Przysi±g³by¶, ¿e krzyk z zamku, ¿e pod mg³y zas³on±
Pan Tadeusz 61
Adam Mickiewicz
Mury odbudowano i znów zaludniono.
Hrabia lubi³ widoki niezwyk³e i nowe,
Zwa³ je romansowemi; mawia³, ¿e ma g³owê
Romansow±; w istocie by³ wielkim dziwakiem.
Nieraz pêdz±c za lisem albo za szarakiem,
Nagle stawa³ i w niebo pogl±da³ ¿a³o¶nie
Jak kot, gdy ujrzy wróble na wysokiej so¶nie;
Czêsto bez psa, bez strzelby b³±ka³ siê po gaju
Jak rekrut zbieg³y; czêsto siada³ przy ruczaju
Nieruchomy, schyliwszy g³owê nad potokiem,
Jak czapla wszystkie ryby chc±
kê!- przyspiesza³em kroku.- Wejdziemy do tego baru i wtedy porozmawiamy!
Wt³oczyli¶my siê do zapchanego lokalu i z uczuciem ogromnej ulgi zamkn±³em za sob± drzwi.
Po po³udniu nie poszed³em do Mady. Bola³a mnie g³owa i czu³em siê gorzej ni¿ w czasie grypy.
- Ty chyba za wcze¶nie wsta³e¶! - martwi³a siê matka.
Tak, gdybym wsta³ dzieñ pó¼niej, wszystko mog³oby siê u³o¿yæ inaczej. Nastêpnego rana nie spotka³em Mady, chocia¿ do ostatniej chwili czeka³em na skrzy¿owaniu. Musia³a i¶æ do szko³y przede mn±. Wróci³em do domu z twardym postanowieniem, ¿e przed wieczorem wybiorê siê na Kwiatow±. Ale na biurku w moim pokoju czeka³a na mnie paczka. Natychmiast pozna³em pismo Mady i niecierpliwym ruchem rozerwa³em sznurek, rozdar³em papier. Listu nie by³o.
Potem le¿a³em na tapczanie z uczuciem kompletnej pustki w g³owie, niezdolny do jakiegokolwiek my¶lenia. Sta³o siê. Mada wiedzia³a ju¿ o wszystkim i podnios³a rêkê tak jak Hieronim i inni.
- Gosposia kilka razy prosi³a ciê na obiad, Marcin! -
|